czwartek, 18 grudnia 2014

Zdobyliśmy Koronę Gór Polski


28 szczytów, 165 dni, 32 osoby zaangażowane w projekt. 
Udało się!!!!
Wspólnie zdobyliśmy Koronę Gór Polski! 
Rak? A niech go szlak!


czwartek, 20 listopada 2014

TU w górach jest czas, ten sam, który gubi się w codziennym kołowrotku życia.

Jagodna…tak można by zacząć i skończyć J Dlaczego? Bo to naprawdę nietrudna górka położona w Górach Bystrzyckich i nie jest to opinia doświadczonego „górołaza”, który wszystko widział i wszędzie wlazł. O nie J. To mówię ja: 41 letnia babka z kondycją sprawnej emerytki, na wpół-anonimowy „rakowiec”, uwolniony od tej choroby od około ośmiu miesięcy.

wtorek, 18 listopada 2014

poniedziałek, 27 października 2014

Monia i Marcin zdobywają Rudawiec!

"Kochani Rudawiec zdobyty  byłam mega dzielna. Przy pomocy wspaniałych ludzi dotarliśmy na dół - po kilkugodzinnym maratonie i kilkugodzinnej podróży." Monia i Marcin




Skalnik zdobyty!

"Skalnik zdobyty z klasą!!! Pogoda dopisała, krajobraz był bajeczny, no i moc była cały czas z nami!!!" - Ania z ekipą 





sobota, 18 października 2014

Jagodna zdobyta!

Wspaniały dzień. Własnie dotarło do nas info, że kolejny szczyt zdobyty! Ania i Sylwek dotarli na Jagodną! Radość!




Kłodzka Góra zdobyta!


Wczoraj po kolejne szczyty do Korony Gór Polski Rak'n'Roll wyruszyły Marta, Ola i Nikola. Mocna ekipa! Dziś dotarły na Kłodzką Górę, a przed nimi jeszcze Kowadło. 
Dziewczyny trzymamy kciuki!:)

Poza dziewczynami w górach są też Ania i Sylwek, którzy pewnie teraz są w drodze na górę Jagodna. Jest moc!


niedziela, 12 października 2014

Mogielica zdobyta!!!!

Nie zdążyliśmy jeszcze na dobre wrzucić informacji, że Monia i Patryk ruszyli na Mogielnicę, a smsem dotarła już wiadomość, że Mogielnica zdobyta! Ależ radość! Monia jesteś przegigantem!!!! Patryk szacun mega!:) Radość!



Monika: Tato zdobędę szczyt i poślę swoje myśli, tam wysoko do Ciebie ...

Na Mogielicę wyruszyła Monia, lat 37 szczęśliwa matka, kochająca i kochana kobieta przez najcudowniejszego faceta na ziemi. 


- Moją historię zdążyło poznać wiele osób, ale dla przypomnienia napiszę, że w 2012 roku w październiku nastąpił splot zdarzeń, które doprowadziły do znalezienia się grudniu 2012 roku po wstrząsie krwotocznym i kolejnej operacji na OIOMie, gdzie walczyłam o powrót funkcji życiowych, kiedy to nastąpiło czekała mnie reoperacja , gdyż leżałam z otwartym brzuchem, a potem diagnoza rak kosmówki, przerzuty do płuc, przeszłam chemioterapię radykalną, dzielnie co tydzień wlewałam w siebie kolejne dawki. W 2013 roku wykryto u mnie drugi nowotwór- szyjki macicy, kolejne dwie operacje, radykalna radioterapia 23 dawki z chemioterapią co tydzień. Dziś czekam na wyniki badań i ten moment, kiedy wykrzyczę światu, że dałam radę... W międzyczasie zdecydowałam się wdrapać na Mogielicę, najwyższy szczyt Beskidu Wyspowego (1171 m). To miejsce szczególne, Limanowa, Tymbark, najpiękniejsze widoki, podziwiałam jeszcze jako zdrowa kobieta. Wracam w te miejsca, tym razem zrobić coś dla siebie, poczuć moją naturę. Na samym początku chciałam wspiąć się na mniejszy szczyt Łysicę, chciałam też na Kopę, Śnieżkę bo tam się wychowałam, bo kochani ja dzieciństwo spędziłam w górach. Mieszkałam w Szklarskiej Porębie, a wujek i tata pokazali mi każdy szlak. Tata...odszedł w lipcu tego roku - rak... Mojemu tatusiowi dedykuję tę wspinaczkę, był do końca dzielny i silny. Ostatnie dni z tatą, powiedzieliśmy sobie tyle słów, bez słów. Czułam jego nieograniczoną miłość i troskę o mnie...Tata odszedł młodo, to nie powinno się zdarzyć, ale nasze działania, nas chorych, nasza postawa na co dzień, przebijamy mury, krzyczymy badajcie się , zwracajcie uwagę, nie tylko matki, żony, dziewczyny, ale też mężczyźni, ojcowie, dziadkowie, jesteście potrzebni...  Tato zdobędę szczyt i poślę swoje myśli, tam wysoko do Ciebie ...





autor: Monika

sobota, 11 października 2014

Mamy kolejny szczyt!!!:)

"Meldujemy zdobycie szczytu, bardzo przyjemnie pocącym czoło, szlakiem czarnym. Foty zrobione, kamienie zabrane. Wracamy!" - taki SMS dotarł do nas kilka godzin temu od Michała i Ani, którzy zdobywali Lubomir (904 m). Brawo! Czekamy na fotki i opowieści. 


A tymczasem z Katowic na Mogielnicę wyruszyła kolejna ekipa w składzie Monika i Patryk. Mega trzymamy kciuki! Bądźcie dzielni:)!!!!!

Śnieżka zdobyta!

Nie było lekko, ale Śnieżka zdobyta. Radość! Czekamy na relację dziewczyn!