wtorek, 23 września 2014

Góry - to dopiero wyzwanie dla ludzi wytrwałych i pozytywnie zakręconych ...


Wyprawa na Biskupią Kopę, to moja już czwarta wyprawa w projekcie, ale pierwsza litościwa dla moich niewytrzymujących nóg. Litościwa, ale także niezwykle atrakcyjna. Niewiele jest w polskich górach szlaków (chyba, bo to dopiero mój początek poznawania gór), które pokonuje się wchodząc po dłuuuugiej, wysoookiej i metalowej drabince przymocowanej do wysokiej skały. W porównaniu do Tarnicy, Łysicy i Wysokiej to najbardziej lajtowy szczyt. Przepiękny widok roztaczający z wieży widokowej zapiera dech w piersiach, nawet podczas dosłownie sekundowego łypnięcia okiem. Wylęg jakiejś miejscowej mrówczej populacji skutecznie uniemożliwił dłuższe podziwianie otoczenia, ale flaga zawisła. Każde zdobycie szczytu, bardziej lub mniej wyczerpujące, co raz bardziej utwierdza mnie w przekonaniu, że nasze polskie góry są cudowne. Że szlaki męczące i długie? To nic. Ale wejście na szczyt - bezcenne. Morze jest dla leniwców:) Góry - to dopiero wyzwanie dla ludzi wytrwałych i pozytywnie zakręconych, a zdobywane w wyśmienitym towarzystwie to istny raj.





autor: Ula Staszewska