niedziela, 13 lipca 2014

Przymusowy odpoczynek na Głównym Szlaku Beskidzkim

Kasia ciągle i nieustępliwie na Głównym Szlaku Beskidzkim. Rolluje dla wszystkich, którzy cisną, walczą, którzy się nie poddają!:)  Trzymamy kciuki. To już ponad 320 km w Kasi nogach!!!





12.07.2014 
"Dzisiaj przymuszony odpoczynek w Kątach  moja opuchnięta kostka dała wybór: albo ona albo będę musiała sobie radzić z jedną sprawną nogą i dwoma kijkami  Mam nadzieję że jutro przejdzie jej foch, deszcz odpuści na kilka dni abym mogła dotrzeć do Ustrzyk 19 lipca (sobota)" - Kasia
A poniżej kilka fotek z 11 lipca 2014: