piątek, 18 października 2013

Bohater dnia - Andrzej od Rollinga:)

Jest i nasz pierwszy bohater:) 
To jemu przypisaliśmy pierwszy rower "Rolling". 


Kilka słów o mnie? Mieszkam w małym miasteczku Dobiegniew, wychowujemy z żoną syna Krystiana. Prawdziwe szczęście to rodzina, dziecko i zdrowie. Uwielbiam wędkować i chodzić z synem na grzyby.

Jak zaczęła się choroba? Zachorowałem w grudniu. Trafiłem do szpitala, gdzie stwierdzono nowotwór płuca lewego, skierowano mnie na konsultacje do Zielonej Góry. Dalsze leczenie to operacja, komplikacje i kolejna operacja, a po niej kolejne komplikacje i porażenie nerwu krtaniowego. Po miesiącu wyszedłem ze szpitala. Rozpoczęła się chemia. A po jej 4 cyklu nastąpiła niewydolność nerek. Zrezygnowano z chemii. Obecnie podlegam opiece paliatywnej (domowe hospicjum). 

Marzenia do spełnienia? Mam już kochaną żonę i syna. Chciałbym żyć jak naj naj najdłużej … chciałbym też spędzić z rodziną kilka chwil razem gdzieś nad morzem. Na chwilę zapomnieć o chorobie, być z nimi, śmiać się i bawić.