poniedziałek, 22 października 2012

Etap 1B - z Krakowa do Cieszyna

Wspomnienia z etapu pierwszego B Konrad Pędziwiatr:

Na trasie z Krakowa do Cieszyna rak'n'rollowali:
- Konrad Pędziwiatr 
- Piotrek Ostachowski

Ogólnie wyglądało to tak....
O godzinie 7:00 rano gdy się obudziłem z nieba prało żabami.
O 7.30 dalej lał ulewny deszcz. O 8:00 bez zmian, więc dzwonię do Piotra Pogona żeby zapytać, czy nie przekładamy przekazania pałeczki na godz 9:30. Piotr informuje mnie, że już jest gotowy do drogi.
Nie pozostaje więc nic innego niż ruszać...

O 8:30 pod Smokiem Wawelskim jest tylko Smok i Piotr. Leje jak z cebra, ale i tak uroczyste przekazanie pałeczki musi się odbyć. 

Robimy grupowe zdjęcie - do którego dołączają zabłąkani studenci sekcji rowerowej UEKu - (mojej uczelni) i ruszamy w drogę. 

Pierwsze 20 km robimy w rzęsistym deszczu ... drugie 20 km w mgle ale bez deszczu, trzecie 20 km przy wysychających drogach, czwarte 20 km przy coraz mniejszym zachmurzeniu i nieśmiale przebijających się tu i ówdzie promieniach słonecznych, a piąte 20 km w pełnym słońcu. Ostatnie 40 km to jazda pod wiatr i walka ze wzmagającym się podmuchami, ale wszelkie przeciwności wynagradzają nam przepiękne widoki na zalew Goczałkowicki.

 
W nagrodę w Cieszynie czeka na nas kufel pysznego czeskiego piwa które stawiają nam chłopaki z Winiarni u Czecha.
Pijemy zdrowie wszystkich.podopiecznych Fundacji Rak&Roll i za pomyślność dalszego ciągu sztafety.